Metoda „zrób to sam(-a)” przeżywa ostatnio prawdziwy renesans. Poza własnoręcznie wykonanymi ozdobami czy przerobionymi ubraniami, prawdziwe tryumfy świecą produkowane domowym sposobem kosmetyki. Nie chodzi jednak bynajmniej o maseczki z warzyw czy owoców… Współczesne robienie kosmetyków w domu opiera się na całkiem niezłym zapleczu logistycznym.
Sklepy specjalistyczne (zlokalizowane głównie w internecie) umożliwiają zakup odpowiednich półproduktów (począwszy od substancji aktywnych, po zagęszczające, konserwujące oraz zapachowe), a także akcesoriów potrzebnych do skomponowania własnej, niepowtarzalnej mieszanki pielęgnacyjnej (jak menzurki, zlewki, miarki, foremki, mieszadełka i inne). Ponad to na stronach sklepów można znaleźć podstawowe receptury na kremy, toniki, sera i inne kosmetyki. Istnieje również możliwość nabycia całego zestawu dla początkujących (wówczas nie musimy wybierać poszczególnych surowców – realizator zamówienia zrobi to za nas, a w domu pozostanie już tylko wymieszanie składników). Oprócz tego niektórych półproduktów można używać bezpośrednio, mają bowiem właściwości pielęgnacyjne nawet bez odpowiedniej „obróbki”.
Robiąc kosmetyki samodzielnie można mieć pełen wpływ na ich skład. Mamy pewność, że w danym preparacie znajdą się tylko takie substancje, których chcemy. To bardzo praktyczne rozwiązanie dla osób z alergią, można bowiem wyeliminować ryzyko uczuleń czy podrażnień. Do kosmetyków można, ale nie trzeba dodawać konserwantów czy substancji zapachowych. Wszystko zależy od naszych preferencji. Bezpieczeństwo gwarantują natomiast atesty, jakie posiadają substancje bazowe (niektóre z nich mają nawet certyfikaty ekologiczne, wszystko zależy od sklepu, w którym zdecydujemy się zaopatrzyć).
Oczywiście robiąc krem czy inny kosmetyk w domu warto zachować wszelkie środki bezpieczeństwa. Używać tylko czystych akcesoriów (jeśli to możliwe odkażonych), dokładnie umyć ręce przez rozpoczęciem „produkcji”, a po wykonaniu preparatu przechowywać go w szczelnym pojemniku, w lodówce. Należy również dokładnie sprawdzić producenta, od którego zamawiamy półprodukty. Dobieranie składników powinno być ostrożne, tak aby nie narażać się na niepotrzebne nieprzyjemności (jak uczulenia, pokrzywki, wypryski). No i najważniejsze- nie powinno się po domowym specyfiku oczekiwać spektakularnych efektów. Mieszanie substancji (nawet jeśli uda nam się pozyskać takie wysokiej jakości) nie stworzy jeszcze specjalistycznego preparatu. Kluczowe znaczenie mają bowiem proporcje, których często amatorki nie są w stanie precyzyjnie ustalić.

Udostępnij :)

Comments are closed.